Z ŻYCIA BŁAŻOWSKIEJ BIBLIOTEKI

GOŚCIMY

Odwiedza nas 18 gości oraz 0 użytkowników.

ILOŚĆ ODSŁON STRONY

3079882
Dzisiaj
W tym tygodniu
W tym miesiącu
Od początku
402
3427
28549
3079882


Twój IP:107.23.176.162

8 lutego 2019 r. na spotkaniu z dziećmi ze świetlicy szkolnej rozmawialiśmy o „walentynkach”. Bez wątpienia jest to miłe i sympatyczne święto poświęcone zakochanym. Tym razem z dziećmi wybraliśmy się w podróż z „walentynką” do książkowych bohaterów. Więc zaczynamy od szwedzkich przyjaciół: dzieci z Bullerbyn. Co za wielka radość, naszych najlepszych przyjaciół spotykamy w swoich zagrodach. Anna, Britta, Lasse, Bosse, Lisa i Olle witają nas serdecznie i zapraszają w gościnę. Każdego z szóstki dzieci obdarowujemy naszą ,,walentynką’’. Skoro jesteśmy w Szwecji nie możemy przecież ominąć w swojej wędrówce Pippi Pończoszanki. Na pewno spotkamy ją w swojej willi Śmiesznotce, ale kto wie, przecież Pippi to bardzo zajęta dziewczynka, o energii porównywalnej do wybuchu wulkanu i sile na miarę Herkulesa. Tym razem mamy szczęście, bo Pippi spotykamy w swojej kuchni, o rety! Razem z dziewczynką w kuchni przebywa jej pstrokaty koń Wilson, który wyjada jej pożywienie. To nas wcale nie dziwi, dobrze znamy jej obyczaje. Pippi naturalnie jest pozytywnie zaskoczona, że odwiedzają ją polscy mali czytelnicy z ,,walentynką’’. Pippi opowiada nam o swojej przyjaciółce Ani z Zielonego Wzgórza i proponuje nam jej odwiedziny, ale tutaj mamy problem z komunikacją. Ania mieszka na kanadyjskiej Wyspie Księcia Edwarda. Podróż tam zajęłaby nam dużo czasu, więc jesteśmy w rozterce. Rozwiązanie tej sprawy bierze na siebie Pippi, mówi nam, że polecimy tam samolotem. Nasza aprobata w tej kwestii nie budzi żadnych obaw, chociaż samolot i pilot w osobie Pippi może budzić w nas niepokój. No cóż, jesteśmy w podróży literackiej i tutaj mogą się wydarzyć niesamowite zdarzenia. Nasza podróż samolotem z Pippi okazała się super frajdą, i tak po kilku godzinach szczęśliwie wylądowaliśmy u podnóża Zielonego Wzgórza. Ania Shirley, jej opiekunowie Maryla i Mateusz okazali się bardzo sympatycznymi ludźmi, bardzo gościnnymi i przyjaznymi. Oczywiście rozmawialiśmy z nimi w języku angielskim, im także podarowaliśmy „walentynki”.  Nasi czytelnicy już są zmęczeni, chcą powrotu do Polski. Pippi ofiarowuje się odwieźć nas do domów, ale czytelnicy proponują jeszcze odwiedzić dzieci z Leszczynowej Górki. Ewa, Antek i Tomek – dzieci pana gajowego opowiadają nam jak dbać o przyrodę, o las i zwierzęta i cały ekosystem. Pora kończyć naszą wędrówkę po dziecięcej literaturze, a ją zakańczamy w bibliotece śpiewając naszym książkowym bohaterom „happy birthday”.  „Walentynkami” obdarzyliśmy wszystkich napotkanych przyjaciół i gości, a my również otrzymaliśmy czerwone lizaki w kształcie serduszka. Nasza wędrówka była długa, pouczająca i ciekawa.

Danuta Drewniak